Czarna strona przestępczości w USA

Prisoners by race - 1923

W roku 1923 Murzyni, stanowiący około 11% społeczeństwa USA stanowili 31% osadzonych w więzieniach.

Prisosn population 1941to 1943 by race

W latach 1941-1943 populacja Murzynów w więzieniach wzrosła do 30%.

Prison Population by Race 1950 and 1960

1950 – czarni stanowią 35% pensjonariuszy więzień

1960 – czarni stanowią już 38% osadzonych

Arrest Rate-1958

Rok 1958:

Populacja Murzynów w USA – 10%

Gwałty – w 46% sprawcami okazali się czarni

rabunki – w 54% sprawcami okazali się czarni

morderstwa – w 61% sprawcami okazali się czarni.

City Arrest Rates-1960Rural Arrest Rast Rates-1960

W roku 1960:

– gwałty: 52%
– kradzieże 56%
– zabójstwa: 56%

Duży spadek przestępstw popełnionych przez Murzynów odnotowany został na wsiach – z dala od miast. Na wsi czarni wykazywali w 1960 roku  popełnili:

– 19% wszystkich gwałtów;
–  23% kradzieży;
–  37% morderstw;

pic4

W latach 1930-1963 wśród skazanych na śmierć, na których wykonano egzekucję, 54% to byli czarni. 90% skazanych na śmierć za gwałt to też byli czarni.

   http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,810262-1,00.html

 http://theinjusticefile.blogspot.com/2011/07/black-males-historical-crime-rates.html

Teoria jakoby wyższa przestępczość w stanach zamieszkałych przez Latynosów i Murzynów wynikała z większej biedy wśród tych mniejszości (a bieda ma rzekomo wynikać z rasizmu białych) nie znajduje potwierdzenia w faktach. Trzy najbogatsze (dochód na mieszkańca) stany USA to:

Connecticat, Massachusetts, New Jersey  (wszystkie trzy znajdują się  nie w czołówce a zaledwie w pierwszej trzydziestce najbezpieczniejszych stanów)

Trzy najbiedniejsze stany to:

Mississippi, Południowa Karolina, Idaho  (Idaho jest na – nienajgorszym – 16 miejscu najbezpieczniejszych stanów, Pł. Karolina na 42. a Mississippi na 41)

http://bber.unm.edu/econ/us-pci.htm

http://www.bea.gov/scb/pdf/2009/06%20June/0609_gdp_state.pdf

Trzy stany USA o najniższej przestępczości:

Maine – 94,4% białych i 1,2% Murzynów

Vermont – 94,3% białych i 1% Murzynów

New Hampshire – 92,3 białych i 1,1 Murzynów

Trzy stany USA o najwyższej przestępczości:

Louisiana – 60,3% białych i 32% Murzynów

Tenessee – 75,6 białych i 16,7% Murzynów

Nevada – 54,1% białych i 8,1% Murzynów, 26,5% Latynosów

http://www.visionofhumanity.org/uspeaceindex/

http://pl.wikipedia.org/wiki/Demografia_Stan%C3%B3w_Zjednoczonych

Widać pewną zależność pomiędzy biedą i przestępczością, ale nie jest to ścisła korelacja.  Maine i Vermont – najbogatsze stany są również najbardziej „białymi” stanami. Z kolei

Zachodnia Wirginia jest jednym z najbiedniejszych stanów (czwarte miejsce od końca) i jest też trzecim stanem pod względem ilości białych (93,2% białej ludności). Jak widać bieda nie powoduje wśród białych wzrostu przestępczości. As early as 1971, West Virginia’s crime rate was the lowest in the nation, at 1,401.4 crimes per 100,000 people. Although the national crime rate peaked in 1980 and has since fallen substantially, West Virginia still had the lowest rate in the nation until 1998. That year, the West Virginia crime rate reached 2,547.2 crimes per 100,000 people, second-lowest in the nation. In 2004, the state’s crime rate was seventh-lowest, standing at 2,777.4, compared to the national rate of 3,982.6.

Od wczesnych lat 70-tych wskaźnik przestępczości w Zachodniej Wirginii był najniższy w kraju i wynosił 1401,4 przestępstw na 100000 mieszkańców. Chociaż przestępczość w kraju osiągnęła szczyt w roku 1980 i od tamtego czasu spada, Zachodnia Wirginia nadal ma najniższy wskaźnik przestępczości aż do 1998 r. Tego roku wskaźnik przestępczości wynosiłą 2547,2 przestępstw na 100000 mieszkańców – drugi najniższy w kraju. W 2004 ten stan był na siódmym miejscu pod względem bezpieczeństwa, ze wskaźnikiem 2777,4 w porównaniu do ogólno narodowego 3982,6.

https://sites.google.com/a/cypanthers.org/appalachia-america-s-forgotten-people/Home

Appalachia, 22 CS_appalachia appalachian-children Appalachia_Family__4 appalachia

Bieda wśród białych mieszkańców Apallachów nie powoduje wzrostu przestępczości.

https://sites.google.com/a/cypanthers.org/appalachia-america-s-forgotten-people/Home/where-is-appalachia

 

Podobne wnioski można wyciągnąć na podstawie tego artykułu: http://www.elondyn.co.uk/newsy,wpis,17214 . Tam gdzie osiedlili się imigranci z Europy Wschodniej przestępczość spadła. Natomiast tam gdzie osiedlili się przybysze spoza UE – od lat 90-tych znacznie wzrosła przestępczość. Można zaryzykować stwierdzenie, że imigrant spoza UE, od 20 lat żyjący na hojnym socjalu jest bardziej zamożny od przybysza z Polski, czy ze Słowacji. Mimo tego, że państwo brytyjskie zapewnia gettom dostatnie życie przestępczość tam ciągle rośnie, a chęć integracji maleje.

 

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Ciemna strona przestępczości w Europie

W obecnych czasach rzadko porusza się temat profilowania przestępców i skłonności do popełniania przestępstw pewnych grup społecznych. Terror politycznej poprawności powoduje, że każdy kto próbuje przeprowadzić obiektywną, opartą na statystykach analizę tego zjawiska staje się celem ataku środowisk, które dogmaty i ideologie stawiają ponad prawdę, a co za tym idzie ponad bezpieczeństwo. Dla tych środowisk ważniejsze jest dobre samopoczucie pewnych mniejszości niż bezpieczeństwo społeczeństwa. Czy tak powinno być?

Media coraz częściej zapominają, że ich rolą jest nie tylko dostarczanie prostej i lekkiej  rozrywki, ale przede wszystkim informowanie o istotnych dla społeczeństwa sprawach.

Dlaczego staramy się nie zapuszczać w niektóre dzielnice? Dlaczego wsiadając do pociągu wybieramy przedział, w którym siedzą ludzie budzący zaufanie a unikamy przedziału z młodymi, podpitymi mężczyznami? Dlaczego kobiety autostopowiczki wybierają  samochody prowadzone przez kobiety?  Czy jest to jedynie przejaw rasizmu, seksizmu i dyskryminacja? Przecież na łódzkich Bałutach, czy krakowskiej Nowej Hucie mieszkają także mili, spokojni ludzie. Nie wszyscy podpici młodzi mężczyźni podróżujący pociągiem to chuligani. Nie każdy kierowca, chcący podwieźć autostopowiczkę to porywacz.

Są to  sytuacje, gdy godzimy się na dyskryminowanie całych grup, nie wnikając w poszczególne osobowości. Jest to uogólnianie.  Z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że kobieta ma większą szansę stać się ofiarą przestępstwa, gdy wsiądzie do samochodu prowadzonego przez  samotnego mężczyznę, wsiadając do pojazdu starszej kobiety wiozącej wnuka do przedszkola ryzykuje mniej. Podobnie możemy nie ryzykować i wieczorem nie zapuszczać się w dzielnice, o których wiemy, że są niebezpieczne.

Własne bezpieczeństwo stawiamy ponad dobre samopoczucie innych i wolimy unikać całych „grup ryzyka” niż trafić na jednego, który potwierdzi stereotyp.  Jeżeli dyskryminowanymi grupami są „kibole”, młodzi mężczyźni, mieszkańcy pewnych dzielnic nikt nie widzi w tym nic złego – przecież kibole często wszczynają burdy, przecież statystyki jasno pokazują, że większość gwałtów dokonują mężczyźni, przecież Policja oficjalnie ostrzega przed niebezpiecznymi miejscami w mieści. Problem zaczyna się pojawiać, gdy te same statystyki mówią, że „grupą podwyższonego ryzyka” są grupy będące pod szczególną  ochroną mediów.

Na szczęście rozsądek zaczyna wygrywać z polityczną poprawnością. Poniżej zamieszczam tłumaczenie dwóch artykułów z brytyjskiej prasy:

W Londynie ¾ podejrzanych o morderstwa to nie-biali.

http://www.bnp.org.uk/news/national/vibrant-enriched-london-where-three-quarters-murder-suspects-are-non-white

Stewen Palmer.

Nowe dane ujawnione przez londyńską Policję pokazują, że ponad 72% oskarżonych o morderstwa w Londynie w zeszłym roku to nie biali.

Spośród 197 osób oskarżonych o morderstwo w 2011 r. 113 (57,36%) to czarni, 55 (27,91%) to biali Europejczycy, a 20 (10,15%) to Azjaci.

 

Zgodnie z danymi ONS z 2006 r. (ostatnie dane dotyczące składu rasowego) 69,4 % populacji Londynu to biali a 10,7% to czarni. 

To oznacza, że czarnoskórzy są 13 razy częściej niż biali oskarżani o morderstwo.

 Jest to zgodne z poprzednimi danymi MPS.

         To oznacza, że nie biali są odpowiedzialni za większość przestępstw z użyciem przemocy w Londynie, pomimo tego, że stanowią mniej niż 1/3 populacji miasta.

Wydanie tych danych zajęło Policji 64 dni, 44 dni więcej niż przewiduje to Akt o Wolności Informacji.

Policja ujawniła też, że:

– nie biali są oskarżani w 71% rabunków w Londynie w 2011 r. pomimo tego, że stanowią tylko 30,6% populacji. Czarni byli oskarżeni w 56% rabunków, pomimo że stanowią tylko 10,7% populacji.

– nie biali byli oskarżani w  74% „snatch crimes” (chyba chodzi o kradzież polagającą na wyrwaniu z rąk jakiejś rzeczy). Czarni byli oskarżani w 54% przypadków.

– nie biali byli oskarżani w 67% przypadków przestępstw z użyciem broni palnej. Czarni w 58%.

 – nie biali byli oskarżani w 65% przypadków przestępstw z użyciem noża. Czarni  w 51%.

 – nie biali byli oskarżani w 51,9 % gwałtów. Czarni w 40,4%.

Prośba o informację na temat rasy skazanych za przestępstwa z użyciem przemocy w 2011 r. w całej Anglii i Walii została przekazana do Ministerstwa Sprawiedliwości.

To są fakty, o których media głównego nurtu boją się mówić. Jedynie Brytyjska Partia Narodowa ma odwagę publikować te dane i pokazywać jaskrawe dysproporcje w przestępczości poszczególnych ras w nowoczesnej multikulturowej Brytanii.

Ludzie oskarżeni o morderstwo w Londynie w 2011 r. według ras (źródło: MPS):

Murzyni z Karaibów – 113 (57,36%)

Arabowie/Egipcjanie – 1 (0,05%)

Azjaci – 20 (10,15%)

ciemnoskórzy Europejczycy – 7 (3,55%)

Orient – 1 (0,05%)

biali Europejczycy – 55 (27,91%)

Wszyscy – 197

 

Policyjne statystyki rzucają nowe światło na powiązanie pomiędzy rasą i przestępczością w Londynie. Alasdair Palmer przyjrzał się sprawie z bliska.

http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/crime/7856404/Police-statistics-shed-fresh-light-on-link-between-crime-and-race.html#

  Alasdair Palmer

27 czerwca 2010

Co wiemy o powiązaniu rasy i przestępczości w Londynie?

90 % przestępstw ulicznych, przestępstw z użyciem noża i broni palnej jest popełnianych przez mężczyzn a nie kobiety.

12% ludności Londynu to czarnoskórzy, ale 54% przestępstw ulicznych, 46% przestępstw z użyciem noża i ponad połowa przestępstw z użyciem broni palnej jest popełnianych przez czarnych według tamtejszej Policji.

 A przynajmniej Policja prowadzi postępowania przeciwko czarnym podejrzanym o te przestępstwa, w takich proporcjach.

Do statystyk należy podchodzić z ostrożnością, ponieważ łatwo wyciągnąć niewłaściwe wnioski.

Powiązane artykuły:

Welfare dependency and lack of discipline blamed

They talk about ‘respect’ all the time, but they don’t respect anyone

Crime, the figures, and a question of race

Frontline police are being buried under a ‘snowstorm’ of guidance manuals

Powyższe teksty nie pokazują, że 54% przestępstw w Londynie popełnili czarni.

One nawet nie pokazują, że 54% skazanych przez sąd to czarni.

One pokazują, że w 54% przypadków przestępstw, gdzie Policja schwytała podejrzanego

 tym podejrzanym był czarny.

Niektórzy mogą twierdzić, że to jedynie dowód na rasizm w Policji, jednak funkcjonariusze są zobowiązani do dostarczenia dowodów zanim oskarżą kogokolwiek o przestępstwo.

Przestępstwa uliczne i przestępstwa z użyciem przemocy to tzw „przestępstwa kontaktowe”: ofiara zazwyczaj widzi atakującego, więc jest w stanie wskazać niektóre cechy napastnika, takie jak płeć, wzrost i kolor skóry.

Zeznania ofiary są punktem wyjścia dla policyjnego dochodzenia.

 Czy jest prawdopodobne, że przyczyną bardzo częstego  przypisywania napastnikom czarnego koloru skóry jest rasizm wśród ofiar i policjantów a tak naprawdę czarni nie są w ogóle powiązani z przestępczością uliczną?

Wiele ofiar przestępczości ulicznej to czarni: zgodnie z policyjnymi statystykami czarnych ofiar jest dwa razy więcej, niżby to wynikało z proporcji składu etnicznego społeczności londyńskiej.

Jest mało prawdopodobne, że to rasizm skłania czarne ofiary do identyfikowania napastników jako czarnych, podczas gdy w rzeczywistości napastnikiem był biały. Mało wiarygodne jest również to, że czynią tak białe ofiary.

Nawet jeśli powziąć zupełnie nieuzasadnioną tezę, że rasizm policjantów powoduje, że połowa czarnych podejrzanych o przestępstwa uliczne  to niewinni ludzie, nadal dwa razy więcej czarnych  jest zamieszanych w przestępstwa, niż wynikałoby to z proporcji udziału czarnych w społeczeństwie Londynu.

Nikt nie uważa dziś Policji za rasistów, którzy gnębią niewinnych czarnoskórych.

W 21. wieku głównym powodem oskarżania Policji o rasizm jest to, że ogromną  większość zatrzymywanych i przeszukiwanych ludzi stanowią czarni.

Komisja Równości uważa, że to pokazuje jakimi rasistami są policjanci.

Ale nadreprezentacja czarnych mężczyzn zidentyfikowanych przez ofiary jako prawdopodobni sprawcy pokazuje, że rasizm nie ma z tym nic wspólnego. Kiedy ofiara wskazuje napastnika jako czarnego mężczyznę jest logiczne, a nawet konieczne, że policjanci zaczynają śledzić czarnych podejrzanych.

To powoduje, że zatrzymywani i przeszukiwani są czarni mężczyźni z otoczenia ofiary i którzy mają inne cechy zidentyfikowane przez ofiarę.

Policjanci mogliby oczywiście zamiast tego zatrzymywać i przeszukiwać stare białe kobiety, albo Azjatów w średnim wieku.

To zakończyłoby nadreprezentację czarnych wśród podejrzanych, ale byłoby całkowicie bezużyteczne w ściganiu sprawców przestępstw.

Kiedy ofiary identyfikują sprawców jako czarnych nie jest łatwo Policji prowadzić śledztwo bez narażenia się na krytykę za „nadmierne nękanie czarnych mężczyzn”.

Brak skuteczności w ściganiu przestępców nie pomoże nikomu, a w szczególności nie pomoże czarnej społeczności, która jest tak często celem napastników.

 Tłumaczenie może być nieco koślawe – zalecam zapoznanie się z oryginalnymi tekstami.

 

Oczywistym jest, że przestępstwa zdarzają się w każdej grupie, w każdej narodowości. Kwestią zasadniczą są tu proporcje. Przykładowo w Norwegii muzułmanie stanowią 1,5% społeczeństwa. Gdyby byli tak samo niebezpieczni jak biali – byliby  odpowiedzialni za 1,5% gwałtów. Tymczasem aż 90% gwałtów w tym kraju to robota muzułmanów. *

Oznacza to, że muzułmanie są 60 razy bardziej skłonni do gwałtów niż biali.

Nie da się żyć w sposób, który całkowicie wykluczy to, że staniemy się ofiarami przestępstwa. Jednak można podjąć pewne kroki, żeby to ryzyko zminimalizować poprzez unikanie niebezpiecznych miejsc, czy ludzi. Większość gwałtów jest popełniana przez osoby dobrze znane ofierze *. Zatem prostym sposobem na uniknięcie gwałtu jest unikanie kontaktów z potencjalnymi gwałcicielami. Właśnie dlatego należy publikować informacje, które pozwolą zidentyfikować kierunek, z którego może nadejść zagrożenie.

Być może, gdyby rodzina z Gdańska wiedziała, że większość morderstw w społeczeństwach multikulturowych popełniają wyznawcy pewnej religii może nie wpuściliby mordercy do swojego mieszkania i nadal cała trójka by żyła.

Być może, gdyby mieszkańcy bloku socjalnego z białostockich Dojlid  wiedzieli z jak niebezpiecznym człowiekiem mają do czynienia – nie wszczęliby bójki, gdy ten zapukał do ich mieszkania? Nie zostaliby poważnie ranieni a ich pies nadal by żył.

Być może gdyby dziewczyny z Łomży wiedziały więcej o pewnej mniejszości narodowej – nie zostałyby sprzedane do „domu rozkoszy”.

Być może gdyby taksówkarz wiedziałby więcej na temat swoich pasażerów – odmówiłby zabrania niebezpiecznych nastolatków.

Owszem – gdyby powyższe zdarzenia (i dziesiątki innych) potoczyły się inaczej Samir S.,  Ruslan R. Aslambek B.   mogliby poczuć się urażeni, wykluczeni społecznie. Być może skarżyliby się na ten „okropny rasizm” a reporterzy pewnej gazety brukowej wspinaliby się na wyżyny absurdu pisząc dramatyczne historyjki o polskim faszyzmie, jednak czy ważniejsze jest dobre samopoczucie napastników, czy życie ofiar?

czeczenski przestepstwa

http://themuslimissue.wordpress.com/2012/08/06/norway-90-of-all-violent-rapes-in-oslo-committed-by-muslims/

http://www.popowski.pl/moje-artykuly/items/gwalt.html

Posted in Bez kategorii | Tagged , , , , , , , | Leave a comment